Zmiany w przepisach dotyczące jazdy rowerem po alkoholu - BikeStory.pl

Zmiany w przepisach dotyczące jazdy rowerem po alkoholu

Niebawem, 1-go listopada 2013 roku, wejdzie w życie nowelizacja przepisów prawa karnego, podpisana przez Bronisława Komorowskiego 18-go października. Zmiany (ok. 150 poprawek) dotyczą wielu dziedzin życia, znalazło się także miejsce na korekty w normach prawnych dotyczących nas, czyli rowerzystów. Tematem powinny zainteresować się szczególnie Ci z Was, którzy roweru używają jako środka transportu po mieście i często wracają na nim ze spotkań ze znajomymi, gdzie, jak wiemy, często towarzyszy nam alkohol.

alko_rower

Zapewne zauważyliście, wzmożone od tego sezonu, kontrole trzeźwości rowerzystów poruszających się po ścieżkach rowerowych oraz ulicach. W Warszawie widok patrolu przy najruchliwszych ścieżkach nikogo już nie dziwi – do rutynowych kontroli dotyczących naszego roweru – sprawdza się, czy nie figuruje on w rejestrze rowerów kradzionych – doszła kontrola trzeźwości, identyczna jak u kierowców samochodów.

Do tej pory, po ostatnich nowelizacjach, jazda rowerem  w stanie nietrzeźwości – powyżej 0,5 promila alkoholu we krwi- była traktowana jako przestępstwo, za którego popełnienie rowerzysta posiadający prawo jazdy mógł je stracić. Przepis ten wywołał falę krytyki pośród zwolenników równości obywateli wobec prawa. Główny zarzut – co ma stracić rowerzysta złapany na jeździe „na podwójnym gazie” jeżeli nie ma prawa jazdy, a kara ma być współmierna do jego utraty? Postulat należy uznać za całkowicie słuszny. Korektę w tej kwestii wprowadza właśnie najnowsza nowelizacja. Dodatkowo krytykowano traktowanie każdego przypadku jak przestępstwo – wyrok ciągnął się potem za skazanym, utrudniając mu np. znalezienie pracy w przypadku niektórych zawodów.

Mniej kontrowersyjne były regulacje dotyczące jazdy pod wpływem alkoholu, czyli w przypadku, gdy alkomat wykryje w naszym organizmie pomiędzy 0,2 a 0,5  promila alkoholu. Czyn taki uznawany był za wykroczenie i karany był grzywną do 5000 zł lub aresztem do 14 dni, oraz zakazem prowadzenia pojazdów.

rower-alko2

Od 1-go listopada br. za jazdę rowerem we wspomnianym stanie nietrzeźwości będzie wykroczeniem, za popełnienie którego będzie groził areszt (od 5 do 30 dni) lub grzywna od 50 do 5000 złotych. Sąd będzie mógł zdecydować o zakazie prowadzenia pojazdów ( w tym mechanicznych), ale nie będzie do tego zobligowany. Korzyść ponadto jest taka, że wykroczenia nie pozostają w naszych osobistych kartotekach – pijany delikwent nie będzie miał więc np. problemów ze znalezieniem pracy – jego „papiery” będą czyste.

Niemal bez zmian pozostawiono przepisy dotyczące rowerzystów, u których stwierdzono pomiędzy 0,2 a 0,5 promila alkoholu. Wyczyn ten grozi grzywną (od 20 do 5000 zł). Podobnie jak powyżej, będzie mógł być orzeczony zakaz prowadzenia pojazdów ( rzeczy tyczy się nie tylko samochodów, ale także np. roweru).

Gdy alkomat wykryje u nas maksymalnie 0,2 promila – możemy jechać dalej.

Zmiany podyktowane są oszczędnościami Skarbu Państwa. Na mocy dotychczasowych przepisów w aresztach lądowało bardzo wielu cyklistów, a miesięczny koszt utrzymania takiego osobnika w więzieniu to ok. 2,5 tysięcy złotych. Środki te zdecydowano się przeznaczyć na pozbawianie wolności groźniejszych przestępców – krok ten uważamy za bardzo słuszny!

Oczywiście nie pochwalamy jazdy rowerem pod wpływem alkoholu. Jedno piwo jeszcze nikogo nie zabiło, ale pamiętajcie, że nawet tak mała dawka alkoholu wpływa negatywnie na nasz refleks i postrzeganie otoczenia. Jeżeli zrobimy coś sobie to pół biedy – wsiadając na rower po alkoholu pomyślmy przede wszystkim o potencjalnych konsekwencjach, jakie mogą z naszej strony spotkać innych użytkowników dróg!

Szerokości i przyczepności (zwłaszcza podczas nadchodzącej zimy) !