Test opon Geax Mezcal 26" 2.1 kevlar - BikeStory.pl

Test opon Geax Mezcal 26″ 2.1 kevlar

Sezon w pełni, temperatury bardzo wysokie, na terenowych trasach panują bardzo suche warunki. Idealny moment, aby przyjrzeć się bliżej oponie przeznaczonej właśnie na takie warunki. Zapraszam do testu Geax Mezcal!

Geax to coraz popularniejsza w Polsce marka, należąca do włoskiej Vittorii. Stworzona w 1997 roku jako segment opon MTB, którego wcześniej w Vittorii nie było – pod tą marką znamy opony głównie szosowe i trekkingowe. Oferta Geax stale się powiększa, obejmuje obecnie kilkadziesiąt modeli opon i dętek do cross country, zjazdy, trialu i wielu innych mocniejszych odmian kolarstwa.

Do popularyzacji marki w naszym kraju przyczyniła się również Maja Włoszczowska, która właśnie na tych gumach odnosiła swoje ostatnie sukcesy. Charakterystyczne, żółte logo włoskiego producenta wielu polakom zapadło więc w pamięć.

Dziś przyjrzymy się bliżej jednemu z popularniejszych modeli w ofercie Geaxa – Mezcal to opona typu semi-slick, przeznaczona do suchego cross country – odpowiada więc potencjalnym potrzebom sporej rzeszy polskich rowerzystów – panujące w Polsce warunki, z wyłączeniem terenów typowo górskich, to umiarkowanie pofałdowane, ubite, szybkie odcinki leśne i polne, w których Mezcal czuje się wyśmienicie. No chyba, że spadnie deszcz…. ale o tym za chwilę.

Do testów posłuży opona w rozmiarze 26″ (nie jestem wysoki, cenię sobie mój mały rower na małych kołach za ogromną zwinność i zwrotność) w lekkiej, zwijanej wersji (kevlar). Szerokość 2.1 cala to moim zdaniem złoty środek pomiędzy niskimi oporami toczenia wersji 1.9, a przyczepnością 2.3 cala. Opona w tej konfiguracji waży 490 g co jest bardzo dobryn wynikiem. Cena 139 zł plasuje ją ciut powyżej konkurencji, którą może być np. Maxxis Crossmark. Zobaczmy, czy warto dopłacać.

Nowe opony pakowane są w bardzo prosty sposób – niewieli kartonik z podstawowymi informacjami o produkcie to wszystko, co znajdziemy w zakupie. Opona jest oczywiście zwinięta, paczuszka nie zajmuje dużo miejsca. Nie ma się nad czym rozwodzić, pora na montaż.

Umieszczenie opon na obręczach to nic trudnego. Nie będzie potrzeby korzystania z łyżek – opona wykonana jest z bardzo miękkiej, przyjemnej w dotyku mieszanki gumy – bardzo łatwo poddaje się więc manewrom i wskakuje na obręcz. Mezcal to pona kierunkowa, pamiętajmy więc o zwróceniu uwagi na oznaczenia na boku opony – oponę na koło przednie i tylne zakładamy w tym samym kierunku. Zwrócę jeszcze uwagę na zapach – może nie każdy to docenia, ale ja lubię zapach nowych opon, ale tylko tych z wysokiej półki. Wszyscy wiemy, jak pachną tanie opony z Chin – dział rowerowy w Tesco roztacza w sezonie letnim odór na cały sklep. Mezcale pachną delikatnie, ale „profesjonalnie” – czuć, że jest w tej gumie trochę myśli technicznej. Przodująca pod względem zapachu jest dla mnie szosowa Continental Grand Prix 4000s – pachnie niemiecką precyzją, jaką czuć po wejściu np. do samochodowego salonu Audi czy Volkswagena 🙂 ale wróćmy do testu…

Założoną na obręcz oponę pompujemy – producent zaleca maksymalne ciśnienie 4,5 bar, i takie ta opona spokojnie znosi. Stosujemy do podczas jazdy na asfalcie. Jazda w terenie na takim „kamieniu” wypaczy zamierzone przez producentów zachowanie opony, o czym za chwilę, przy okazji bieżnika.

Opona na rowerze prezentuje się poprawnie, zdecydowanie dodając mu charakteru. Osobiście lubię opony terenowe z bogatą grafiką – tu jej nie brakuje, jest więc ciekawie.

Przejdźmy do sprawy najważniejszej – rzeźba bieżnika. Jako semi-slick, czyli dosłownie opona pół-łysa, nie jest go wiele, ale jego rzeźba jest dość zróżnicowana. Grzbiet opony usiany jest gęsto poprzecznie ułożonymi, szerokimi klockami w kształcie grotów skierowanym wierzchołkiem w kierunku jazdy. Bardzo małe przestrzenie pomiędzy poszczególnymi elementami bieżnika grzbietu zdecydowanie zmniejszają opory toczenia na asfalcie i ubitych, szutrowych ścieżkach. Oczywiście, aby w pełni wykorzystać tą cechę należy poruszać się na wysokim ciśnieniu, oscylującym w okolicy 4 atmosfer i powyżej, maksymalnie 4,5. Mezcal będzie wówczas jedynie muskał powierzchnię drogi, zachowując przy tym dobrą przyczepność na bardziej sypkich odcinkach szutru. Jeżeli takie właśnie warunki mamy akurat na drodze, możemy skupić się na pedałowaniu – Mezcal zapewni utrzymanie właściwego toru jazdy.

W dość sporej odległości od opisanego grzbietu, mocno wychylone na boki, umieszczone są znacznie potężniejsze, wyższe klocki, również skierowane w kierunku jazdy. Ustawione w rzędzie, w równych, sporych odstępach zapewnić mają przyczepność na grząskim terenie, ale przede wszystkich przy pokonywaniu ciasnych, szybkich zakrętów na odcinkach leśnych. Funkcję tę spełniają bardzo dobrze, pod warunkiem dostosowania ciśnienia do nawierzchni – wjeżdżając w teren, warto trochę zmiękczyć Mezcala, zachowując ciśnienie oscylujące w okolicy 3,5 atmosfery. Opona wówczas lekko „siądzie”, ale zwiększy się powierzchnia jej styku z podłożem, co spowoduje zauważalny wzrost przyczepności. Minusem tego zabiegu będzie oczywiście nieco większy opór toczenia, ale to naturalne zjawisko i nie ma na nie rady 🙂

Mezcal to opona na zdecydowanie suche warunki! Niezbyt dobrze czuje się zarówno na mokrym asfalcie, jak i w błocie. Na asfalcie, gdy przyjdzie nam jechać w deszczu, należy wyraźnie zwolnić, zwłaszcza na zakrętach – opona niestety lubi uciekać na łuku. W błotnistym lesie może dojść do zapchania grzbietowej części bieżnika błotem, które niestety nie wylatuje błyskawicznie, i trochę metrów przejedziemy, zanim cały brud wypchnie na zewnątrz siła odśrodkowa. Oblepiony błotem Mezcal traci sporo z przyczepności. W mokrym lesie warto dodatkowo zmniejszyć ciśnienie – powinno trochę pomóc w utrzymaniu toru jazdy. opisane zachowanie nie jest oczywiście wadą opony – Geax otwarcie przyznaje, że Mezcal lubi, jak jest sucho. Nie ma na rynku opony na każde warunki, która będzie bardzo szybka na suchym i posłuszna w błocie. Coś za coś 🙂 Na błoto jest np. model Saguaro od Geaxa albo Nobby Nic od Schwalbe.

Oponę testowałem na mazowszu. Asfalty i ścieżki rowerowe pokonuje gładko, szybko i, co ważne, bardzo cicho -podczas jazdy towarzyszy nam jedynie delikatny, jednostajny, przyjemny dla ucha szum. W deszczu zwalniamy, ale o tym już pisałem. Warto w tym miejscu podkreślić dużą odporność na ścieranie – większość z przejechanych 1,500 km pokonałem na asfalcie – na oponie praktycznie nie widać śladów zużycia – bardzo dobra cecha!

Teren to głównie Puszcza Kampinowska – piaszczyste, szerokie szlaki przemieszane z wąskimi, krętymi single trackami. Dopóki nie pada jest bardzo dobrze, choć zdarzało jej sie uślizgiwać na usłanych korzeniami podjazdach. Płaskie odcinki pokonuje bardzo szybko, dobrze trzyma w zakrętach. Moim zdaniem idealna na takie właśnie warunki.

Podczas testu nie zdarzyło mi się złapanie gumy – ile w tym zasługi Mezcala, a ile szczęścia – nie wiem, ale zdecydowanie warto ten fakt podkreślić. Zapasowa dętka zestarzała się w plecaku. Testy odbyły się na dętkach Geax Ultralight – być może ta kombinacja bardzo dobrze radzi sobie z kolcami, gwoździami i innymi pułapkami, czyhającymi na biednych rowerzystów na trasie.

Podsumowując – testy wypadły pomyślnie. Wypada się zgodzić się klasyfikacją Geaxa – Mezcal to typowa opona do cross-country, która dobrze zachowa się na asfaltowych dojazdach Trwała, w wersji zwijanej lekka, powinna wielu z Was przypaść do gustu. Wcześniej używane przeze mniej Maxxis Crossmark o tych samych parametrach (kevlar, szerokość 2,1) zachowywały się podobnie, choć przyczepność na grząskim gruncie była jednak słabsza niż u Mezcala. Przed wycieczką w góry zakładam zawsze wspomniane Schwabe Nobby Nic 2,25 cala – które doskonale radzą sobie w mokrym terenie, ale na asfalcie generują potężny opór i hałas.

Geax Mezcal dostępny jest w bardzo wielu rozmiarach, szerokościach i wariantach – wszystkie znajdziecie poniżej. TNT to wersja bezdętkowa, kevlar to zwijana, rigid to drutówka a tubular to szytka – jest więc w czym wybierać 🙂

mezcaltabela2

Drutowa wersja Mezcala w cenie 59 złotych jest najlepiej sprzedającą się oponą w BikeSalon.pl. Nie zdarzyło się jeszcze, aby klient wrócił niezadowolony, coś musi więc być w tej oponie. Gdybyście mieli więcej pytań – chętnie pomożemy!

Na koniec coś dla rowerzystów ceniących sobie wyjątkowy wygląd swoich rowerów – Geax oferuje część modeli swoich opon w różnych wariantach kolorystycznych. Model Mezcal dostępny jest w kolorze białym 🙂

mezcal_white