Jak wybrać pierwszy rower szosowy ? - BikeStory.pl

Jak wybrać pierwszy rower szosowy ?

Kolarstwo szosowe jest dziś w naszym kraju bardzo popularne, można wręcz powiedzieć – modne. Codziennie widzimy na ulicach kolarzy – amatorów pędzących na szosówkach. Wielu z nich bardzo poważnie podchodzi do uprawiania swojej ulubionej dyscypliny – na tyle poważnie, że trudno czasem zorientować się, czy mijający nas rowerzysta to wspomniany amator, czy zbłąkany członek lokalnej grupy zawodowej. Ubiory i kaski czołowych producentów, ale przede wszystkim rowery z najwyższej półki jakościowej i cenowej upodabniają amatorów do profesjonalnych kolarzy.

Jest kilka powodów tego zamieszania – coraz więcej relacji z największych wyścigów kolarskich w telewizji, medialny szum wokół Tour de Pologne, ale przede wszystkim fakt łatwiejszego dostępu do rowerów szosowych w Polsce niż to było 5-10 lat temu, kiedy to każdy sklep rowerowy wypełniały tylko rowery górskie i miejskie. Sklepy coraz chętniej oferują rowery szosowe, zarówno podstawowe jak i te z wyższej półki, przeznaczone dla bardziej wymagających kolarzy.

Całości dopełnia panujący obecnie szał na triatlon – dyscyplinę, która łączy w sobie kolarstwo, pływanie i bieganie. Odcinek rowerowy można oczywiście przejechać na „góralu”, ale osiągnięty wynik będzie znacznie odbiegał od oczekiwanego. Dlatego też zainteresowanie szosówkami, a także ich triatlonowymi odmianami, stale rośnie, a końca tego trendu na szczęście nie widać 🙂

Jeżeli więc i Ty myślisz o zakupie roweru szosowego – zapoznaj się z tym krótkim poradnikiem, który pomoże Ci dokonać pierwszych wyborów na tej niewątpliwie pasjonującej drodze!

Jak wspomniałem, wybór rowerów szosowych w Polsce jest obecnie bardzo bogaty. Istniejące od dawna sklepy rowerowe wplatają ten typ roweru do swojej dotychczasowej oferty, powstaje równocześnie bardzo dużo nowych sklepów, ukierunkowanych przede wszystkim na kolarstwo szosowe i triatlon. Sytuacja taka zdecydowanie sprzyja klientowi, który ma możliwość obejrzenia i przymierzenia znacznej ilości rowerów, unikając kupowania „w ciemno” w internecie.

Dostępne na polskim rynku marki szosowe ciężko zliczyć – myślę, że można pokusić się o stwierdzenie, że przy odrobinie wysiłku można u nas kupić szosówkę dowolnej marki! Najpopularniejsze są oczywiście Trek, Merida, Specialized, Kellys, ale nie brakuje także kultowych włoskich produktów – Colnago czy Bianchi, oraz bardziej egzotycznych, jak choćby hiszpańska Orbea. Dostępność to nie problem – problem to wybrać rower właściwy dla siebie, co w kolarstwie szosowym jest sprawą kluczową. Przeanalizujmy podstawowe dylematy przyszłego kolarza, szukającego dla siebie nowego roweru.

Cena

Zapewne jedną z pierwszych rzeczy, jaka rzuca się w oczy w odwiedzanym sklepie, jest cena roweru szosowego. O ile znalezienie porządnego roweru górskiego za 1500 zł to nie problem, o tyle napotkanie szosówki w podobnej cenie graniczy niemal z cudem. Podstawowe szosówki kosztują ok. 2500 – 3000 złotych, czego przykładem może być Trek 1.1 w cenie 2999 zł. Na drugim końcu cenowej rozpiętości spotkamy rowery kosztujące 50 tysięcy złotych, ale tą półką nie będziemy na razie zawracać sobie głowy 🙂 Zastanawiać może fakt, że najtańsze szosówki, pomimo, iż wcale tanie nie są, nie powalają na kolana zastosowanymi w nich technologiami – często 8-mio rzędowe napędy oraz dość wysoka, jak na ten typ roweru waga,  oscylująca w okolicy 11 kg, mogą nieco rozczarowywać. Przyczyna wysokich cen nie została jednoznacznie wyjaśniona – być może bierze się z faktu, że nawet podstawowy rower szosowy musi wytrzymać oddziaływanie na jego wątłą sylwetkę sporych sił – osiągane prędkości są przecież znaczne, a nie wszyscy rowerzyści ważą po 70 kg – wąskie koła i lekka rama dostają więc mocno w kość podczas każdej wycieczki, powinny mieć więc znaczną wytrzymałość, co odbija się niekorzystnie na cenie.

Większość kupujących skupia się, i słusznie, na rowerach z przedziału cenowego 3 – 5 tysięcy złotych. Blisko górnej granicy tego przedziału można już nabyć rower oparty na porządnym, 10-cio rzędowym napędzie, która waga bliska będzie 9 kg. Przykładem takich maszyn niech będą Trek Madone 2.1 oraz Corratec Dolomiti 105.

Wspomniane rowery będą zupełnie wystarczające dla większości użytkowników, którzy chcą poczuć magię jazdy rowerem szosowym – łatwo osiągać znaczne prędkości, cieszyć się świetnym przyśpieszeniem i długimi wycieczkami.

Rowery kosztujące znacznie powyżej wspomnianego przedziału przeznaczone są raczej dla doświadczonych kolarzy, chcących poprawić swoje osiągi dzięki obniżeniu masy roweru, a także poprawie jego ogólnej sztywności – takie bowiem są główne czynniki odróżniające drogie rowery od tych tańszych. Ramy z włókna węglowego, znacznie lżejsze od aluminiowych, 11 rzędowe, lekkie napędy oraz zaawansowane technologicznie koła pozwalają zbudować rower ważący ok. 7 kg. Na bliższą ich analizę przyjdzie jeszcze czas.

Rama

orbea

Kluczowym kryterium przy wyborze roweru szosowego jest zdecydowanie rama. Najważniejszy jest właściwy dobór jej rozmiaru do wzrostu rowerzysty. Ma to ogromne znaczenie, gdyż jazda rowerem szosowym, zwłaszcza na początku, nie należy raczej do najbardziej komfortowych czynności, jakie przyjdzie Wam wykonywać w życiu. Jest to ściśle związane z zapewnieniem możliwości osiągania dużych prędkości – pochylona sylwetka generuje mały opór powietrza oraz pozwala mięśniom nóg pracować wydajniej – spróbujcie na miejskim rowerze, gdzie siedzi się niemal całkowicie wyprostowanym, pojechać szybko – nawet wytrenowanym rowerzystom nie przyjdzie to łatwo – takie ułożenie ciała po prostu na to nie pozwala! Właściwy rozmiar ramy szosowej to klucz to przyjemnej wydajnej jazdy – złego wyboru nie zrekompensuje nam super napęd czy lekkie koła – na źle dobranym rowerze jazda będzie po prostu męcząca.

bike-fit-2

Ilość dostępnych rozmiarów jest znacznie większa niż w góralach, co daje możliwość precyzyjnego dobrania rozmiaru.

Na początku najlepiej posłużyć się dostępnymi w internecie tabelkami:

rower_tabela_rozmiarow

Wyboru dokonujemy na podstawie długości nogi – mierzonej od krocza do podłoża. Rozmiary ram szosowych podawane są przeważnie w centymetrach i wyrażają najczęściej długość rury podsiodłowej. Tego rodzaju tabele pozwalają zawęzić wybór do przeważnie 2 rozmiarów – różnice w proporcjach ciała powodują, że np. przy wzroście 178 cm jednym przypasuje rama 54 cm, a inny dobrze poczuje się na ramie 56 cm. W rozstrzygnięciu takiego dylematu pomocne może okazać się sprecyzowanie naszych oczekiwań i wymagań wobec roweru – jeżeli mieszkamy w górzystym terenie, lub tam właśnie będziemy się głównie poruszać, wybierzmy rower mniejszy – na krętych drogach i licznych podjazdach przyda się jego zwrotność i zwinność. Jeżeli zaś mamy zamiar skupić się na jeździe w mniej zróżnicowanym terenie – wybierzmy rozmiar większy, którzy zapewni nam większy komfort i stabilność podczas jazdy.

Są pewne sposoby, dzięki którym można dokładniej określić, czy dany rozmiar jest dla nas odpowiedni. Jednym z nich jest próba kierownica – piasta: ustawiamy siodło na właściwej wysokości, chwytami kierownicę w tak zwanym górnym chwycie (ręce oparte na klamkomanetkach) i patrzymy na przednią piastę. Jeżeli linia kierownicy pokrywa się z linią piasty – rower jest dobry. Jeżeli piasta jest przed kierownicą – rower jest za krótki, jeżeli za linią kierownicy – za długi. Oczywiście można, wzorem innych typów rowerów, zmieniać mostki na dłuższe bądź krótsze, a kierownice na te o innych gięciach, ale są granice – mostek w rowerze szosowym nie powinien być krótszy niż 90 mm – jeżeli tak będzie, rower będzie prowadził się nerwowo i niestabilnie, co może być niebezpieczne przy dużych prędkościach.

Wybierając rozmiar, warto polecić się doświadczonego sprzedawcy – unikajmy więc zakupów przez internet, chyba, że przymierzymy wcześniej wybrany model w profesjonalnym sklepie.  Komponenty – napęd, koła, opony, siodło – zapewne w przyszłości wymienimy, z ramą nie będzie to takie proste, warto poświęcić więc najwięcej czasu właściwemu jej doborowi.

Koła

W przypadku kół nie mamy dużego wyboru – rozmiar to zawsze 28 cali. W rowerach z omawianego przedziału cenowego spotkamy przeważnie modele raczej podstawowe- nie będą one bardzo lekkie, ale zapewnią w zamian dużą wytrzymałość, która przyda się zwłaszcza na często dziurawych polskich drogach – wytrzymałe koła nie będą wymagać częstego centrowania. Lekkie koła, oparte na małych ilościach szprych posiadają często limity wagowe użytkownika, a te lekkie i bez limitów są po prostu bardzo drogie (komplet to koszt około 3 tysięcy złotych), dlatego też na bliższą analizę tego komponentu czas przyjdzie w kolejnych sezonach jazdy.

Napęd

Podstawowe szosy oparte są przeważnie na napędach 9-cio lub 10-cio rzędowych, co jest w zupełności wystarczające dla większości kolarzy. Warto zwrócić uwagę na liczbę tarcz w korbie – występują korby o 2 lub 3 zębatkach z przodu. Większość modeli oparta jest na 2 tarczach, co również wystarczy do pokonywania większości tras.Trzecia, najmniejsza zębatka oferuje najlżejsze przełożenia, z których skorzystamy tylko w bardzo wysokich górach, gdzie jeździ bardzo wąska grupa rowerzystów. Do jazdy po polskich górach wystarczą 2 tarcze i kaseta o rozpiętości zębatek 11-25 zębów. Kasety typowo górskie – 12-27 zębów zostawmy mieszkańcom najwyższych pasm górskich. Mniejsza rozpiętość oznacza niższą wagę całego zestawu, oraz pozwoli precyzyjnie dobrać przełożenie do nachylenia terenu – kasety o mniejszej rozpiętości pozwalają po prostu na płynniejsze przyśpieszanie – ilość zębów w sąsiadujących zębatkach zwiększa się o 1 ząb, co nie powoduje dużych różnic w oporze pedałowania przy zmianie biegu na wyższy bądź niższy.

Oceniając korbę warto zwrócić uwagę na ilość zębów w poszczególnych zębatkach – klasyczne wartości to 53 zęby dużej tarczy i 39 zębów małej. Ta konfiguracja sprzyja szybkiej jeździe po płaskich terenach. Coraz popularniejsza konfiguracja typu Compact – 50 zębów dużej tarczy i 34 małej – sprzyja skutecznej jeździe w górzystym terenie.

Sama korba jest dość drogim elementem, dlatego jej zmiana nie przyjdzie nam łatwo – warto choć przez chwilę skupić się na tym elemencie, który ma istotny wpływ na zachowanie roweru szosowego.

Napędy najwyższych grup różnią się od podstawowych, poza ilością przełożeń, także materiałami, z których są wykonane – droższe są lżejsze i pracują precyzyjniej, co docenią doświadczeni kolarze. Początkujący zadowolą się niższymi grupami.

Opony

Wybór opon do szosówek jest spory. Podobnie jak w innych rowerach, mamy do czynienia z cięższymi oponami drutowymi i lżejszymi, oraz wykonanymi z lepszych mieszanek gumy oponami kewlarowymi (zwijanymi). W podstawowych szosach montuje się przeważnie tańsze drutówki, które ponownie zupełnie wystarczą na początek. Z biegiem czasu, kiedy zaczniemy zapewne odchudzać rower, przyjdzie czas na wymianę ich na zwijane, których cena dochodzić może do 250 zł za sztukę. Lepsze mieszanki gumy zapewniają lepszą przyczepność i odporność na przebicia i ścieranie – warto więc rozważyć ich zakup, jeżeli jeździmy dużo i coraz śmielej poczynamy sobie w ostrych zakrętach.

Bieżnik jest przeważnie symboliczny lub nie ma w ogóle. Opony z delikatnym bieżnikiem lepiej zachowają się na mokrym lub zapiaszczonym asfalcie, generując jednakże większe opory toczenia. Opony bez bieżnika przeznaczone są dla bardziej doświadczonych kolarzy.

Szerokość opony szosowej to z reguły 23 mm – wyliczono, iż właśnie taka szerokość zapewnia najlepszy kompromis pomiędzy przyczepnością a niskim oporem toczenia. W rowerach dla amatorów często spotkamy opony o szerokości 25 mm, które mają zapewnić lepszą przyczepność i mniejsze ryzyko utraty stabilności jazdy po wizycie w koleinach i szczelinach na asfalcie.

Jak wspomniałem, opony nie należą do bardzo drogich elementów, nie należy więc odrzucać wybranego wstępnie modelu tylko z powodu niewłaściwych opon – warto pojeździć na początku na seryjnym komplecie i ewentualnie z czasem pomyśleć o jego wymianie na bardziej odpowiadający naszym wymaganiom.

Pedały

Rowery szosowe są z reguły sprzedawane bez pedałów. Producenci świadomi są wielości obecnych na rynku systemów – amatorzy często zaczynają swoją przygodę jeżdżąc po prostu na zwykłych pedałach platformowych. Ci, którzy wcześniej jeździli na rowerach górskich, często także w szosach montują górskie pedały wpinane, dzięki czemu nie ma konieczności zakupu butów szosowych – mogą dalej jeździć w butach MTB na szosie.

Dla zwolenników najlepszych osiągów przeznaczone są typowo szosowe systemy, różniące się znacznie od tych stosowanych w MTB. Pedał szosowy jest jednostronny, większy, zapewnia większą powierzchnię podparcia i siłę wpięcia – uzyskamy dzięki temu większą moc pedałowania, a mocniejsze wpięcie nie będzie przeszkodą – na szosie nie wypinamy się tak często jak podczas jazdy w terenie na MTB. Po starcie pokonujemy często kilkadziesiąt kilometrów do pierwszego postoju – możemy być więc skuteczniej połączeni z rowerem. Wśród systemów szosowych wyróżnia się kilka obowiązujących standardów – królują produkty marek Shimano, Look oraz Time – które nie są między sobą kompatybilne – np. bloki Shimano nie pasują do pedałów Look. Dlatego też producenci szos nie montują pedałów – nie płacimy za produkt, z którego nie skorzystamy, jeżeli akurat preferujemy system inny od seryjnie zamontowanego w rowerze.

Pozostałe komponenty – siodło, kierownica, owijka

Wybierając rower nie przywiązujmy wielkiej wagi do zastosowanego w danym modelu siodła, kształtu kierownicy czy koloru owijki. Nie są to elementy bardzo drogie, w dodatku dla początkującego kolarza nie mają kluczowego wpływu na jazdę. Siodło będziemy mogli ocenić dopiero po kilku dłuższych wycieczkach, podobnie będzie z kształtem kierownicy – kilkadziesiąt godzin spędzonych na rowerze pozwoli wyciągnąć pewne wnioski i skupić się na czynnościach, mających na celu poprawę osiągów czy komfortu. Owijka kierownicy to koszt 30 zł, przy odrobinie cierpliwości można wymienić ją samodzielnie – na upiększanie roweru czas przyjdzie później.

Na koniec nie zapomnijcie o zakupie zapasowej dętki – kapcie w szosie zdarzają się niestety często – należy zawsze wozić przy sobie zapas – łatanie dętek nie zawsze jest skuteczne, z racji bardzo wysokich ciśnień, do jakich pompuje się dętki – 8-9 atmosfer to normą, z którą często nie radzą sobie łatki, odklejając się 🙂

Podsumowanie

Wybierając pierwszy rower szosowy skupmy się przede wszystkim na właściwym rozmiarze – jego odpowiedni dobór to połowa sukcesu. Jeżeli łykniemy szosowego bakcyla, bardzo szybko zaczniemy patrzeć na swój rower jako na dzieło sztuki i zajmiemy się jego personalizacją, aby jazda, jak i sam wygląd roweru, w 100% dopasowane były do użytkownika. Jest to proces żmudny, wymagający sporej cierpliwości i nakładów finansowych, ale dostarczający niesamowitej frajdy.

Jazda rowerem szosowym to styl życia – z czasem nasza szafa zapełni się kilkoma zestawami ubrań rowerowych, relacje z wyścigów szosowych w telewizji zajmą miejsce ulubionych dotychczas audycji, a najwięksi zapaleńcy, wzorem profesjonalistów, ogolą nawet nogi, aby tylko pozostawać w pełnej zgodzie z „szosową stylówą”, o przeczytacie w jednym z najbliższych wpisów 🙂

Sam osobiście przeszedłem wszystkie szczeble tej drogi – od niedzielnego rowerzysty po zakochanego po uszy w szosie PRO kolarza. Jeżeli macie więc jakiekolwiek pytania czy wątpliwości dotyczące wyboru odpowiedniej szosy lub samej jazdy – nie krępujcie się!

Życzę tysięcy kilometrów pokonanych z ponaddźwiękowymi prędkościami !

Ciekawostki i ważne informacje ze świata szosowego możesz śledzić na profilu BikeSalon.pl na Facebook!

  • Jamie

    Chciałem rozpocząć swoja
    przygodę z kolarstwem i szukałem do tego celu roweru w dobrej
    cenie, przeglądałem wiele marek i porównywałem je ze sobą i mój
    wybór padł na ORBEA AVANT M30, jest to rower z tej grupy cenowej
    od której oczekiwałem jakości wykonania i dobrego osprzętu,
    jestem zadowolony z mojego wyboru. pozdrawiam.