Kierownica szosowa - jak wybrać najlepszą dla siebie? - BikeStory.pl

Kierownica szosowa – jak wybrać najlepszą dla siebie?

Kierownica w rowerach szosowych, potocznie zwana barankiem, to niezwykle ważny element każdej kolarki. Na pierwszy rzut oka to prostu trochę bardziej powyginana kierownica, znana wszystkim z górali i rowerów miejskich. Sprawa jest jednak bardziej skomplikowana. Od sposoby gięcia i długości pręta, który ostatecznie nazywamy kierownicą, zależy w dużej mierze, czy dany rower jest dobrze dobrany pod konkretnego rowerzystę i czy będzie on mógł osiągać na nim dobre rezultaty. Zacznijmy jednak od podstaw.

W ogólnym ujęciu kształt baranka nie zmienia się od 100 lat – jest to pręt wygięty w sposób umożliwiający chwytanie kierownicy w kilku miejscach. Wyróżniamy chwyt górny, chwyt na zgięciu po bokach kierownicy,  chwyt na łapach (klamkomanetkach), chwyt dolny, oraz wszelkie wariacje wokół tychże chwytów. Każdy z nich zapewnia inne ułożenie rąk – tu ujawnia się pierwsza bardzo ważna cecha kierownicy szosowej – możliwość częstej zmiany ułożenia rąk sprzyja pokonywaniu bardzo długich (kilkaset kilometrów) tras. W górnym chwycie odpoczywają ręce – ciężar ciała przesuwa się ku tyłowi, ale także plecy, które nie są tak wygięte, jak np. podczas jazdy w dolnym chwycie, kiedy to kolarz zmuszony jest mocno się pochylić, co obciąża jednocześnie ręce. Dolny chwyt używany jest przede wszystkim podczas sprintów, najczęściej na finiszu wyścigu, a także podczas szybkich zjazdów – ręce w dolnym chwycie mają lepszy dostęp do klamek hamulcowych, dzięki czemu hamowanie będzie skuteczniejsze.

 

Oczywiście kierownica szosowa również nie oparła się postępowi technologicznemu i została w ostatnich latach mocno udoskonalona, ale przede wszystkim dostosowana do zmieniających się warunków i osprzętu w rowerach. Oby sprawnie opisach, ale także ułatwić czytelnikom zrozumienie tekstu, należy przyswoić dwa terminy: zasięg (reach) to odległość pomiędzy osią poprzeczną kierownicy (na wysokości poprzecznej rury, łączącej się z mostkiem) a najdalej wysuniętym do przodu miejscem kierownicy (mniej więcej miejsce, w którym mocuje się klamkomanetki). Drugi termin to drop (szczerze – nie spotkałem się z polskim odpowiednikiem) – odległość pomiędzy osią poprzeczną kierownicy a osią podłużną dolnego chwytu (dystans, jaki dzieli chwyt górny od dolnego).

Kierownica szosowa o małym zasięgu i małym dropie oraz anatomicznym gięciu – widok z boku

Starsze kierownice szosowe, nazywane obecnie klasycznymi, oparte były przede wszystkim na dużym dropie i dużym zasięgu – były więc znacznie większe od popularnych obecnie. Przyczyną tego faktu była konstrukcja manetek (wówczas nie były to jeszcze klamkomanetki, z kierownicy obsługiwano jedynie hamulce) nie umożliwiały komfortowego oparcia dłoni na nich, co zastąpić miała kierownica. Głęboki dolny chwyt wiązał się zapewne z wielkością i geometrią ram – kiedyś jeżdżono na dużych ramach w stosunku do wzrostu, żeby więc zająć odpowiednio aerodynamiczną pozycję, należało nisko pochylić się dzięki nisko schodzącej kierownicy.

Kierownica o klasycznym gięciu – duży zasięg, duży drop, poziome rurki w dolnym chwycie

Obecnie kolarze używają zaawansowanych technologicznie klamkomanetek (łączą funkcję hamowania i zmiany biegów), umożliwiających bardzo komfortowe oparcie dłoni na ich wierzchu – który nazywa się gumami, lub łapami). Pozwoliło to znacząco ograniczyć wartość zasięgu w dzisiejszych kierownicach. Podobnie z wartością dropu – aby uzyskać aerodynamiczną sylwetkę, można po prostu dobrze wyciągnąć się na klamkomentkach, dla największych zapaleńców zostaje dolny chwyt, który nie musi być już tak nisko zlokalizowany. Wszystko to zaowocowało dominacją kierownic z małym zasięgiem i dropem, zwanych kierownicami kompaktowymi. Używa ich obecnie większość zawodników i amatorów, choć czołowi producenci nie zapominają o tradycjonalistach i produkują część swojej oferty także w wariantach klasycznych lub pośrednich. Często spotykana opinia mówi, że czynnikiem decydującym w tym przypadku może być wielkość dłoni – drobni zawodnicy powinni wybrać kierownice kompaktowe, potężniej zbudowani powinni rozważyć co najmniej warianty pośrednie.

Bardzo ważnym czynnikiem w przypadku kierownic szosowych jest także ich szerokość – produkowane są w wielu wariantach, przeważnie w zakresie 38-46 cm, w stopniowaniu co 2 cm. Kierownicy szosowej nie da się po prostu zwęzić za pomocą piły, jak to jest w przypadku kierownic w rowerach górskich – należy więc uważnie dobrać jej szerokość. Aby dokonać właściwego wyboru należy zmierzyć odległość pomiędzy barkowymi wypustkami obojczyków i dobrać kierownicę jak najbliższą wynikowi. Generalna zasada jest taka, że kierownice wąskie są dobre dla sprinterów przeciskających się w ciasnym peletonie, oraz osób o drobnej budowie ciała, a kierownice szersze sprzyjają jeździe w górach – szerszy chwyt zapewnia swobodniejsze oddychanie.

Wyróżniamy także różne gięcia – gięcie klasyczne, widoczne na fotce z klasyczną kierownicą poniżej, to przeważnie poziomo ułożone względem podłoża rurki w dolnym chwycie oraz duży, zaokrąglony łuk pomiędzy chwytem górnym i dolnym. Takie gięcie nie jest za bardzo komfortowe – ręce w dolnym lub pośrednim chwycie ułożone są nienaturalnie – wyginamy nadgarstki, co może skutkować szybko pojawiającym się bólem i drętwieniem rąk. Nowoczesne kierownice mają tzw. gięcie anatomiczne – przejście pomiędzy chwytem górnym i dolnym jest łagodniejsze, można komfortowo trzymać kierownicę na samym łuku, który doskonale leży w dłoni. Nie stosuje się już praktycznie poziomego odcinka rurki dolnej.

Kolejną zmienną jest średnica mocowania – cieńsze kierownice, o średnicy 26mm w miejscu mocowania mostka używane są przez bardzo lekkich kolarzy. Standardem jest obecnie 31,8 mm średnicy – jako rozwiązanie znacznie sztywniejsze, a tylko kilkanaście gramów cięższe od cieńszego odpowiednika.

Nowoczesne kierownice są także często spłaszczone w górnym chwycie, po obu stronach mostka – ma to poprawić komfort trzymania – nie ma jednak jednoznacznego osądu tego pomysły – ma on swoich zwolenników, jak i przeciwników – najlepiej w tym przypadku potrzymać choć chwilę oba rodzaje kierownic i wybrać najlepszą dla siebie.

Kierownica szosowa spłaszczona w górnym chwycie, gięcie anatomiczne

Na rynku spotkamy kierownice z możliwością wewnętrznego prowadzenia linek hamulcowych i przerzutkowych – tu wiele zależy od modelu klamkomanetek, warto więc dokładnie przyjrzeć się naszemu zestawowi aby sprawdzić, czy całość będzie do siebie pasować.

Kierownice szosowe mogą być oczywiście wykonane z aluminium lub włókna węglowego. Oba materiały dobrze się do tego nadają. Karbonowe są oczywiście nieco lżejsze i sztywniejsze, ale także piekielnie drogie – nie dziwi więc fakt, że nawet w zawodowych grupach kolarskich spotyka się zawodników użytkujących aluminiowych kierownic. Tu decyzja zależy głównie od zasobności portfela.

Kierownica szosowa to jak widać bardzo skomplikowane urządzenie! Mnóstwo czynników decyduje o jej komfortowym użytkowaniu – dlatego też radzimy, po zapoznaniu się z powyższym tekstem, skonsultować zakup z doświadczonym kolegą – kolarzem lub sprzedawcą w sklepie – łatwo popełnić błąd, który może skutkować znacznym obniżeniem komfortu jazdy na ukochanej „szosie” !

Zainteresowanych tematyką zapraszamy do dyskusji na naszym profilu na Facebooku oraz na forumrowerowe.pro