Ruszają wyprzedaże rowerowe! - BikeStory.pl

Ruszają wyprzedaże rowerowe!

Wakacje jak zwykle kończą się niespodziewanie i zdecydowanie za wcześnie. Konieczność powrotu z ciekawych wypraw i wycieczek raczej nie należy do przyjemności, jednakże dla rowerowych maniaków początek września może budzić miłe skojarzenia – ruszają wyprzedaże rowerowe!

 

Zdecydowana większość sklepów delikatnie obniżyła ceny na część kolekcji 2012 już w sierpniu – nie były to jednak duże rabaty i obejmowały jedynie wybrane modele. Od września należy oczekiwać przecen na pozostałe modele, choć w początkowych dniach nie muszą być one znaczne – sięgną z reguły 10%.

 

Jest to dobry czas na zakup roweru, o ile oczywiście nie zrobiliście tego wiosną. W początkowym okresie wyprzedaży dostępne są różne rozmiary rowerów oraz zapewne spory wybór poszczególnych modeli. Oczywiście można zwlekać do października, kiedy to ceny pójdą zapewne jeszcze bardziej w dół, jednakże im bliżej końca roku, tym mniejsza szansa na ustrzelenie swojego upatrzonego modelu w pasującym nam rozmiarze.

Do wyprzedaży należy podejść przede wszystkim spokojnie – nie dajmy się ponieść niskim cenom, kupując nieprzydatny nam rower tylko dlatego, że jest tani. Należy szczególną uwagę zwrócić na dobór rozmiaru ramy – niektórzy sprzedawcy pod koniec sezonu chcą za wszelką cenę pozbyć się towaru, wciskając mniej obeznanym w temacie klientom roweru w nieodpowiednich rozmiarach! Miejmy się więc na baczności, oszczędzone 200 zł nie zrekompensuje nam źle dobranego roweru, z którym będziemy się męczyć przez najbliższe miesiące.

Warto odwiedzić kilka salonów rowerów, porównać poziom przecen, choć z założenia w każdym sklepie rabaty powinny być zbliżone. Nie jest regułą przecenianie akcesoriów, ale jak dobrze pogadamy ze sprzedawcą jest szansa, że coś opuści, na pewno chętniej niż to miało miejsce w maju czy czerwcu.

 

Przeceny wprowadził już np. wspominany już BikeSalon

Pamiętajmy, przed nami jeszcze przynajmniej 1 – 2 ciepłe miesiące, podczas których jazda na rowerze też będzie przyjemnością. Koniec wakacji nie oznacza końca pedałowania!

Krzysiek