Rowery górskie Full Suspension - BikeStory.pl

Rowery górskie Full Suspension

Rowery z pełną amortyzacją, zwane z angielskiego Full Suspension ( w skrócie full), zdobywają coraz szersze rzesze zwolenników. Wcześniej mniej popularne głównie z racji zdecydowanie wyższej ceny zakupu, wchodzą obecnie pod strzechy. Mnogość modeli na rynku może przyprawić o zawrót głowy, dlatego też przyszła pora, aby w kilku prostych słowach wyjaśnić, o co w tym wszystkim chodzi i na co zwracać uwagę, szukając dla siebie fulla.

1

W dużym skrócie rowery full suspension to rowery wyposażone w dwa amortyzatory – przedni oraz tylny- zwany damperem. W zależności od przeznaczenia amortyzatory mają różne skoki – rowery przeznaczone do wyścigów cross country mają skok ok 100 mm z przodu oraz 40 do 60 mm z tyłu. Rowery typowo zjazdowe to już znacznie wyższe wartości – do 180 mm z przodu oraz ok. 150 mm z tyłu. Dziś skupimy się na rowerach XC (cross country) – w naszym sklepie mamy 2 modele tego rodzaju sprzętu.

Dwa amortyzatory gwarantują nam szereg zalet – podstawową jest oczywiście poprawa komfortu pokonywania przeszkód – jadąc fullem w mniejszym stopniu odczujemy wszelkie nierówności terenu, które zostaną „pochłonięte” przez zawieszenie. Działanie amortyzatorów gwarantuje nam ciągłą przyczepność obu kół – rower klei się do podłoża. Rower ze sztywnym tyłem podskakuje na nierównościach, co skutecznie wybija rowerzystę z rytmu pedałowania oraz znacznie go spowalnia. Dociskanie tylnego, napędowego koła do podłoża zapewnia stały, nieprzerwany napęd, dzięki czemu zyskujemy cenne sekundy w pokonywaniu naszej trasy. Także lądowanie po oderwaniu się od podłoża, co często ma miejsce przy jeździe w terenie ze znacznymi prędkościami, będzie na fullu znacznie łatwiejsze i komfortowe.

Oczywiście istnieje spora rzesza zwolenników hardtaili, czyli rowerów ze sztywnym tyłem. Twierdzą oni, że rower taki będzie szybciej pokonywał teren o umiarkowanym pofałdowaniu. Faktycznie, w przypadku niektórych tras może tak się zdarzyć, jednakże komfort pokonania przeszkód będzie mniejszy, a samo poruszanie się takim rowerem w terenie będzie wymagało od prowadzącego znacznie lepszej techniki jazdy.

Fulle są oczywiście znacznie cięższe od sztywniaków. Waga samej ramy z damperem oscyluje w okolicach 2,5 – 3 kg, przy 1750 g wagi ramy dla hardtaila. Zwiększona waga odczuwalna będzie głównie na podjazdach, ale przy odrobinie wprawy i odpowiednim wytrenowaniu nie powinna specjalnie przeszkadzać. Wadą mogą być także zwiększone koszty serwisowania roweru – konieczne jest wykonywanie regularnych przeglądów dampera, po spory przebiegu wymiany mogą wymagać także łożyska, odpowiadające za płynną pracę ruchomych elementów ramy.

author full

Rowery z pełną amortyzacją są również znacznie droższe od odpowiedników bez dampera. Rozsądnej jakości full to wydatek około 3 -4 tysięcy złotych – w rowerach z niższej półki cenowej amortyzacja będzie nam bardziej przeszkadzać, zamiast zapewniać wspomniane powyżej korzyści. Tani full będzie bardzo ciężki, jazda po płaskim terenie wiązać się będzie z ciągłym uginanie się dampera, co skutecznie spowolni jazdę.

Fulle z wyższej półki, wyposażone w zawieszenia wielozawiasowe, nie mają tendencji do bujania podczas pedałowania, i na takich maszynach warto się skupić – straty spowodowane wolniejszą jazdą będą wówczas zminimalizowane niemal do zera.

corratec

ktm.2091117.jpg.2091125

W tegorocznej ofercie BikeSalon.pl zadebiutowały rowery Full Suspension dwóch marek : niemieckiego Corrateca oraz austriackiego KTM.

KTM PHINX 1.29

phinx

Phinx 3.29 to dobry przykład niezłej jakości roweru XC z pełnym zawieszeniem. Za kwotę około 8 tysięcy złotych otrzymujemy sprawną maszynę do wygrywania maratonów, zarówno tych płaskich, jak i tych trudniejszych, rozgrywanych w górach. Rama wykonana jest z cieniowanego aluminium, a zawieszenie składa się z 4 zawiasów, co gwarantuje znikome bujanie roweru przy pedałowaniu na płaskiej nawierzchni.  Linki przerzutek i hamulców prowadzone są wewnątrz ramy, co korzystnie wpływa na stylistykę roweru, a także zmniejsza szansę na zerwanie linek podczas jazdy w ciężkich warunkach.

Zawieszenie oparto na amortyzatorach powietrznych Rock Shox – Recon z przodu (z blokadą skoku w manetce przy kierownicy) oraz Monarch z tyłu. W obu przypadkach można regulować ciśnienie powietrza w komorach, dzięki czemu możemy dostosować ich twardość do naszej wagi i konkretnej trasy.

Za napęd odpowiada firma Shimano – osprzęt z grup Deore, SLX i XT gwarantuje trwałość i niezawodną pracę niemal w każdych warunkach pogodowych. 10 biegów, przy rozpiętości kasety 11-36 zębów, pozwoli łatwo pokonać każdą przeszkodę terenową.  Rozpędzony rower skutecznie wyhamują duże, 180mm , tarcze hamulcowe na obu kołach, wchodzące w skład zestawu hamulcowego Shimano.

Koła oparto na francuskich obręczach Rigida Taurus – może nie najlżejszych, ale gwarantujących potrzebną w tego rodzaju rowerze wytrzymałość.

Kokpit to mieszanka komponentów sygnowanych logotypem KTM oraz amerykańskiego Ritchey’a. Mostek czy kierownica powinny przetrwać ciężkie próby w terenie, nie należą jednak do mistrzów niskiej wagi – kiedy najdzie nas ochota na odchudzenie roweru, warto zacząć od tych elementów. Również sztyca podsiodłowa jakościowo nie odróżnia się od kokpitu – solidna robota.

Dosiadając Phinxa spoczniemy na włoskim siodle marki Selle Italia – model X1 Flow ma szerokie grono zwolenników, ceniących udany kompromis niskiej wagi i komfortu. Dziura w siodle zmniejsza ucisk na gruczoł prostaty, jest więc szczególnie polecane mężczyznom.

Przejażdżka Phinxem budzi raczej pozytywne odczucia. Zawieszenie pracuje miękko, ale nie buja na każdej nierówności, zapewniając możliwość uzyskiwania dużych prędkości. W zależności od ustawień dampera możemy ustawić rower jak typowy sztywniak XC, albo miękką huśtawkę, pochłaniającą niemal każdą nierówność terenu. Masa 14,3 kg nie jest bardzo odczuwalna podczas jazdy, duże koła sprawnie napędzają maszynę.

Ciężko doszukać się wyraźnych niedociągnięć. Oszczędzono oczywiście na obręczach oraz mniej istotnych elementach, jak sztyca czy mostek, które w pierwszej kolejności wymienić powinien zwolennik niskiej masy roweru. Reszta komponentów wytrzyma na pewno kilka tysięcy kilometrów.

Żaden opis nie może się równać z poczuciem roweru na własnej skórze, dlatego zapraszamy do odwiedzenia naszego sklepu i przejażdżki Phinxem!

Mamy 1 sztukę w rozmiarze 19 cali, w dobrej cenie:

KTM Phinx 3.29 w BikeSalon.pl

Druga nasza propozycja z kategorii Full Suspension to niemiecki Corratec Air Tech Zone – główną cechą odróżniającą ten rower od Phinxa są koła – Corratec oparty jest na kołach 26″, dzięki czemu będzie trafniejszym wyborem dla osób o niższym wzroście, lub po prostu przyzwyczajonych do mniejszych, zwrotniejszych rowerów.

rower-corratec-air-tech-zone-czerwony-bialy-64936

Air Tech Zone to propozycja z niższej półki cenowej – w cenie około 5500 zł kupujemy solidnie skomponowany rower na komponentach uznanych marek, jednakże nie gwarantujących ani zadowalająco niskiej masy roweru, ani ponadprzeciętnej wytrzymałości.

 Corratec, w odróżnieniu od większości popularnych w Polsce producentów, montuje w swoich rowerach mniej rozpoznawalne u nas komponenty – koła i kokpit dostarcza w tym przypadku amerykański ZZYZX – marka znana i ceniona za oceanem, dla Polaka wciąż egzotyczna. Zdecydowanie nie ma się czego obawiać. Za amortyzację z przodu odpowiada powietrzny widelec RST First. Produkty RST kojarzy zapewne wielu rowerzystów – zanim tajwański Suntour zdobył większość rynku tańszych rowerów, to właśnie produkty RST brylowały w tej kategorii cenowej.

Damper to powietrzny X-Fusion, tańszy naśladowca bardziej renomowanych produktów od Manitou lub Rock Shox. Trzeba przyznać, że pracuje dość dobrze – płynnie wybiera nierówności, a skok jest odpowiednio dobrany do geometrii. Ciśnienie można oczywiście dobierać do trasy czy masy ciała rowerzysty, a całkowicie zablokowany damper gwarantuje zachowanie roweru bardzo zbliżone do klasycznego hardtaila.

Hamulce nie są najmocniejszą stroną roweru – Tektro HDC-300 nie należą do wybitnych, ale dzięki dużej tarczy z przodu będą w stanie skutecznie zatrzymać rower. Nie są oczywiście lekkie, modulacja nie jest także ich mocną stroną, ale na początek w zupełności wystarczą.

Z ciekawych rozwiązań warto wymienić główkę ramy o większej średnicy przy łączeniu z widelcem – większe w tym miejscu  łożysko gwarantuje większą sztywność kokpitu oraz poprawia trwałość łożyskowania.

Zawieszenie jest 4 zawiasowe – co, podobnie jak w przypadku KTM’a, gwarantuje jego płynną pracę oraz niemalże niezauważalne bujanie przy pedałowaniu po płaskim terenie.

Rower wart jest swojej ceny, tym bardziej, że kupując go, wchodzimy w posiadanie niespotykanej często w naszym kraju maszyny, czy zapewne zyskamy ciekawość znajomych i wszelkich osób mijanych podczas rowerowych wypadów – rower jest zdecydowanie atrakcyjny wizualnie.

Całości dopełniają cenione przez rowerzystów opony Continental Race King 2.2 cala, które znakomicie poradzą sobie na suchych ścieżkach, gwarantujący przy tym rozsądną przyczepność w błocie – szeroko rozstawione klocki bieżnika zapewniają szybkie oczyszczanie się opon z błota.

W tym przypadku również zapraszamy na przymiarkę na Ostrobramską – mamy 1 sztukę w rozmiarze 19 cali, jednakże rower jest dość niski – będzie odpowiedni dla osób o wzroście 175-183 cm.

Corratec Air Tech Zone w BikeSalon.pl

Rowery Full Suspension to bardzo ciekawa alternatywa dla popularnych hardtaili. Są oczywiście trochę droższe, ale odczuwalnie wyższy komfort jazdy w terenie wart wydanych pieniędzy. Oczywiście rowerzystom, którzy większość tras pokonują po płaskich odcinkach, niekoniecznie potrzebują tylnej amortyzacji. Ja na swoim przykładzie przekonałem się, że jeżeli ktoś raz spróbuje roweru Full’a, bardzo niechętnie będzie patrzył na perspektywę powrotu do sztywnego tyłu 🙂

Mój obecny full  to rower oparty na kultowej ramie Giant NRS z 2003.

giant_nrs

Spisuje się znakomicie, także zapraszamy wszystkich zainteresowanych tego typu rowerami na konsultacje i zakupy do BikeSalon.pl !