Rower o kołach różnej wielkości ?! - BikeStory.pl

Rower o kołach różnej wielkości ?!

Nowe rozmiary kół rowerowych to zdecydowanie najważniejsze wydarzenie w światku rowerowym ostatnich lat. Wysłużone górale na kołach 26″ odchodzą powoli do lamusa. Początkowo rynek opanowały, rozchwytywane w USA, rowery na kołach 29″. Pomysł bardzo ciekawy, niosący ze sobą wiele zalet. Rowerzyści szybko podzielili się na dwa obozy – maniaków dużych kół, dla których dopiero teraz rower górski nabrał sensu, oraz ich przeciwników, krytykujących mniejszą zwrotność roweru. Szybko pojawił się złoty środek – koła 27,5 „ faktycznie wydaja się być rozwiązaniem idealnym, o czym świadczą pochlebne opinie użytkowników oraz coraz większy wybór modeli na rynku. Na fali eksperymentów z wielkością kół w 2012 roku pojawił się na polskim rynku ciekawy produkt – rodzima marka Unibike wypuściła na rynek model 269 – nazwa związana jest z faktem, że rower ma jedno koło 26″ (przód) , a drugie 29″ (tył)! Pomysł nie był absolutnie nowatorski, gdyż w 2009 amerykański Trek wypuścił rower 69er – gdzie przednie koło było większe od tylnego. Zobaczmy, co wyszło z tych eksperymentów…

TREK 69er

Obaj producenci mieli nadzieję na stworzenie maszyny łączącej zalety kół obu wielkości. Maszyna Treka miała lepiej lepiej pokonywać nierówności oraz zapewniać lepszą przyczepność – takie efekty daje większe przednie koło. Miała być też zwrotna, dzięki mniejszemu obwodowi koła tylnego. Producent z Polski miał inną filozofię – małe koło przednie zapewniać miało pewność prowadzenia na trudnych zjazdach, a duże tylne – możliwość osiągania dużych prędkości na łatwiejszych odcinkach. Unibike 269 miał być też dobrą maszyną do podjeżdżania.

Unibike 269

Unibike zbudowany był na stalowej ramie, co jest w tych czasach i tym segmencie niewątpliwą ciekawostką – być może miało to zapewnić delikatne tłumienie drgań, z czego słynie przecież stal. Rower zbudowany był na bardzo dobrym osprzęcie – amortyzator Rock Shox Reba oraz napęd SRAM X5 oraz X7 to elementy w półki średniej i wyższej. Całość ważyła 11,5 kg, co, zważywszy na fakt zastosowania nie najlżejszych kół, jest wynikiem bardzo dobrym. Rower kosztował lekko ponad 5 tysięcy złotych….. czy się sprawdził ?

Środowisko przyjęło pomysł chłodno, słychać było kpiny, że producent chce się pozbyć nadmiaru amortyzatorów na przestarzałą wielkość koła – 26″ i upycha je, gdzie się da. Podkreślano, że o ile pomysł Treka miał sens – jeżeli duże koło z przodu poradzi sobie z przeszkodą, to tył siłą rozpędu też to zrobi, o tyle, małe koło z przodu nie zawsze „uciągnie” większy tył. Zachęcano do kupna roweru dla samego osprzętu – bierzemy, sprzedajemy Rebę, wstawiamy widelec sztywny na koło 29″ wraz z kołem i mamy bardzo szybkiego, pełnoprawnego 29era 🙂

Jednym słowem – porażka. Model 269 nie był kontynuowany, sprzedaż nie poszła dobrze, nie znalazł także naśladowców. Niemniej docenić trzeba odwagę polskiego producenta – tylko eksperymentowanie z nowymi pomysłami może przynieść rozwój naszej ukochanej dyscyplinie, a zawsze podczas eksperymentów zdarzają się niewypały.

Trek 69er produkowany był także w wersji single speed!

Dużo większym echem odbił się pomysł Treka, w którym większe było przednie koło (wzorem np. motocrossu i niektórych motocykli enduro!). Pomysł znalazł wielu zwolenników, ceniących rower za zwrotność i szybkość. Ganiono konieczność wożenia w trasę dwóch dętek, choć to akurat drobny szczegół. Ten pomysł także nie był kontynuowany, firma skupiła się na pełnowartościowym rozmiarze 29″. W sieci można znaleźć wiele głosów przekonujących, że Trek poskąpił po prostu pieniędzy na wywołanie szumu marketingowego – odpowiednio nagłośniony, pomysł mógłby chwycić, wszak opinii publicznej można wmówić niemal wszystko, wystarczą tylko właściwe środki 🙂

Czekamy na kolejne eksperymenty. Czy będą to jeszcze większe koła, mieszanki rozmiarów, coraz szersze opony (jak w rowerach Fatbike) ? Przyszłość pokaże! Nie możemy się doczekać!

Zainteresowanych tematyką zapraszamy na forumrowerowe.pro oraz na nasz profil na Facebooku!