Prezent dla rowerzysty - BikeStory.pl

Prezent dla rowerzysty

Grudzień to zdecydowanie czas prezentów. Choć pogoda przeważnie nie sprzyja jeżdżeniu na rowerze – na dwóch kółkach poruszają się tylko najwięksi zapaleńcy, to i tak większość rowerzystów myśli wciąż o zakończonym, jak i nadchodzącym sezonie, planując modyfikacje sprzętu i związane z tym zakupy. Jeżeli mamy więc wśród bliskich takiego delikwenta, kwestię trafionego prezentu mamy niemal załatwioną – najbardziej ucieszy się z rowerowego podarunku – ważne, aby poświęcić chwilę na rozeznanie sytuacji i dowiedzieć się, co ów osobnik planuje w najbliższym czasie zakupić lub po prostu czego brakuje mu w obecnym rowerowym arsenale.

Odpowiednie przygotowanie przed zakupem jest bardzo ważne. Pamiętajmy, że jeżeli ktoś faktycznie szaleje na punkcie rowerów, to przeważnie jest bardzo dobrze wyposażony we wszystkie niezbędne narzędzia, smary, kosmetyki do czyszczenia roweru i akcesoria typu lampki, liczniki, pompki. Aby trafić z prezentem, najlepiej podpytać dobrego znajomego naszego rowerzysty – zapewne będzie najlepiej poinformowany o ewentualnych brakach w wyposażeniu i planach zakupowych. Zakupów w ciemno nie polecam – szansa na zdublowanie wyposażenia, lub zakupu wyposażenia niższej klasy, niż obecnie posiadane, jest bardzo duża.

Rowerowa choinka – Holandia

Kuszącym prezentem dla rowerzysty jest często odzież lub buty rowerowe – odradzamy tego rodzaju zakupy – w przypadku odzieży rowerowej bardzo istotne jest idealne dopasowanie do sylwetki – jedni lubią stroje obcisłe, inni luźniejsze, dochodzi do tego spore zróżnicowanie wzorów. To kwestia bardzo indywidualna, dlatego lepiej się za to nie zabierać. Podobnie buty rowerowe – są dość sztywne, dlatego perfekcyjne dopasowanie to sprawa życia i śmierci – dobranie właściwego rozmiaru to nie wszystko – but nie może uwierać, spędzenie kilku godzin w źle dobranym bucie pozostanie na długo w pamięci, w sekcji złych wspomnień oczywiście!

Warto skupić się więc na akcesoriach rowerowych. Tych nigdy za wiele. Nie jest to przeważnie duży wydatek, a szansa, że ucieszą obdarowanego jest duża. Poniżej lista najciekawszych propozycji. Oczywiście przed zakupem postarajmy się ustalić, czy nasz rowerzysta posiada już upatrzoną przez nas rzecz, a jeżeli posiada,to jakiej klasy, abyśmy mogli zakupić coś z wyższej półki.

dętki – tych nigdy za wiele. przed zakupem musimy jedynie poznać dokładny rozmiar opony – wszystko jest napisane na jej boku, oraz typ zaworka – grubszy to schrader, cieńszy – presta. Dętki wysokiej klasy – lekkie i wytrzymałe – to wydatek ok. 25 złotych za sztukę.

pompka stacjonarna – to taka duża, wysoka pompka, stawiana na podłodze. Przeważnie ma ją każdy szanujący się rowerzysta, choć nie jest to regułą. Porządna pompka tego rodzaju, z aluminiowym korpusem i ciśnieniomierzem to wydatek ok. 150 złotych, a bardzo ucieszy rowerzystę – czas pompowania kół przed wyjściem na rower skraca się do minimum!

pompka kieszonkowa – większość rowerzystów wozi przy sobie pompkę, ale często jest to dość podstawowy, plastikowy produkt, sporych rozmiarów, przymocowywany do ramy. Pompki za 20-30 złotych są mało trwałe i mało wydajne. Dobrym pomysłem jest zakup kieszonkowej, malutkiej pompeczki, z wytrzymałym korpusem z aluminium, która bez problemu poradzi sobie w pompowaniem także szosowej dętki. Najlepsze tego typu pompki to wydatek ok. 150 złotych, ale z własnego doświadczenia podpowiem, że warto! Nic nie waży, mieści się do kieszonki koszulki czy plecaka, jest bardzo trwała = super prezent!

dobry licznik rowerowy – nasz przyszły obdarowany ma zapewne licznik, pytanie jak dobry? Na większości markowych liczników wyraźnie napisane jest, jakiej marki jest produkt i jaki to dokładnie model, także możemy sprawdzić, jakiego sprzętu potrzeba, aby przebić dotychczas posiadany. Wypasione liczniki to wydatek ok. 200 zł, są przeważnie bezprzewodowe, mają kilkanaście funkcji, mogą współpracować z czujnikami kadencji, mają podświetlane tarcze i wiele innych. Takie liczniki nie są jeszcze standardem, jest więc duża szansa, że będzie to trafiony prezent.

nawigacja rowerowa z pulsometrem – jeżeli dysponujemy większą gotówką dobrym pomysłem będzie zakup nowoczesnego urządzenia pomiarowego. Potocznie nazywa się je GPS rowerowymi, ale w większości przypadków są to potężne, wielofunkcyjne kombajny, nie tylko odczytujące naszą pozycję przy pomocy satelit GPS, ale także współpracujące z czujnikami tętna i kadencji. Wyższe modele obsługują mapy, dzięki czemu rowerzysta bez problemu znajdzie właściwą drogę w nieznanym sobie terenie. Wszystkie te funkcje czynią wspomniane urządzenie prawdziwym centrum treningowo – nawigacyjnym, którego posiadanie sprawi niesamowitą frajdę każdemu rowerzyście. Najpopularniejsze są produkty marki Garmin, gdzie ceny zaczynają się od ok. 800 zł za podstawowe modele, a kończą na 2500 złotych za najnowsze produkty – sporo, ale radość z prezentu takiego kalibru będzie bezcenna.

lampki rowerowe – dobre lampki przydadzą się każdemu rowerzyście, o ile oczywiście lubuje się on w jeździe po zmroku – jeżeli mamy pewność co do tego faktu, warto przyłożyć się do poszukiwań. Dobre lampki, zwłaszcza przednie, do tanich nie należą, takim więc prezentem także mamy okazję dobrze zapunktować. Warto odwiedzić kilka większych sklepów, gdzie często mamy okazję przetestować lampkę przed zakupem. Podpowiem, że dobrze świecące lampki nie należą do małych ani lekkich, a często wyposażone są w zewnętrzny, ładowany z sieci, mocowany do ramy roweru akumulator! Nie dajmy się zwieść zapewnieniom sprzedawcy o wielkiej mocy malutkich lampek – do poruszania się w mieście wystarczą, przy szybkiej jeździe w ciemnym lesie przepadną z kretesem! Dobra lampka przednia to wydatek rzędu 200-300 złotych, w przypadku tylnych wydamy maksymalnie 100, choć spokojnie produkty za 50 dadzą sobie radę i ucieszą obdarowanego.

To tylko kilka z propozycji na rowerowy prezent – najciekawsze, obarczone małym ryzykiem chybionego zakupu. Warunkiem powodzenia misji prezentowej jest dokładne zbadanie przyszłego obdarowanego pod katem preferencji i posiadanego wyposażenia – o sposobach przeczytacie na początku wpisu. Wszystkim planującym zakupy rowerowych prezentów życzę wytrwałości i oczywiście końcowego sukcesu w postaci eksplozji radości rowerzysty w chwili otwarcia podarunku!

A jeżeli dalej nie wiecie , co zakupić rowerzyście na Święta, warto zapytać na popularnych forach rowerowych – doświadczeni użytkownicy na pewno podsuną wiele ciekawych pomysłów.