Prawidłowe ustawienie wysokości siodełka - BikeStory.pl

Prawidłowe ustawienie wysokości siodełka

Letnie wycieczki skłoniły mnie do kolejnych, obok prawidłowego umiejscowienia klamek hamulcowych, rozważań. Dotyczą one wysokości siodełka. Pomijając fakt, że połowa społeczeństwa ma źle dobrany rozmiar ramy, sporo rowerzystów wygląda i jedzie co najmniej dziwnie z siodełkami ustawionymi na dziwnych wysokościach. Pora nieco uporządkować tą kwestię!

Wpis będzie dotyczył raczej rowerów górskich, crossowych i szosowych, czyli takich, które służą nam do w miarę sprawnego przemieszczania się, bądź sportu. Mieszczuchy pomijam, w nich nie chodzi o prędkość, a o przyjemność z jazdy, dlatego panuje tam większa swoboda co do wysokości siodła.

Tysiące fizyków, ortopedów i całe rzeszy lekarzy nie mogą się mylić. Pedałowanie jest najbardziej efektywne, kiedy noga prostuje się do pewnych, założonych z góry, wartości. Nie ma fizycznej możliwości osiągnięcia prędkości, gdy siodło naszego roweru opuszczone jest zbyt nisko:

 

Na tym przykładzie widać, że noga w żadnej fazie nie zbliża się nawet do wyprostu. Nie jesteśmy w stanie wykorzystać wówczas całej siły płynącej z mięśni uda i łydki, a pozycja całego ciała jest jakby przykurczona, wyglądamy jak na za małym rowerku młodszego brata. W takim ustawieniu znacznie bujamy biodrami – jest to bardzo dla nich niezdrowe, znacznie przyśpiesza zużycie stawów biodrowych! Należy tego koniecznie uniknąć.

Oczywiście należy wówczas podnieść siodło. Ważne, aby nie przesadzić.

 

Na tym zdjęciu widzimy przełajowca, który raczej przesadził z wysokością siodła. Noga w dolnym położeniu jest wyprostowana, palce sięgają do pedałów, ale cała noga jest mocno naprężona. 1-2 cm niżej i byłoby ok. Przesadnie wysoka pozycja siodła zakłóca cały rytm pedałowania – biodra bujają się, mamy wrażenia „sięgania” do pedałów raz lewą, raz prawą nogą. Transfer siły nie jest efektywny, a ponadto jazda taka może być groźna właśnie dla stawów biodrowych.

Dowiedziono, że najefektywniej pedałuje się, gdy w dolnym położeniu, noga parta normalnie na pedale, niemal całkowicie się prostuje, a oparta piętą na pedale, jest całkowicie prosta:

 

Nie możemy całkowicie prostować nogi pedałując – tracimy wówczas część energii, w rezultacie wolniej jedziemy.

Szukając właściwego ustawienia, warto często eksperymentować – zmiana wysokości siodła już o 0,5 cm ma ogromny wpływ na pedałowanie i będzie odczuwalna.

Warto poświęcić sporo czasu temu zagadnieniu – źle ustawione siodełko może popsuć całą radość z jazdy, a dodatkowo popsuć nam zdrowie. Pamiętajmy, ile obrotów wykonujemy podczas zwykłej wycieczki. Dokładnie tyle samo ruchów wykonują nasze stawy biodrowe i kolanowe. Pracując pod obciążeniem, przyłożonym w niewłaściwy sposób, zniszczą się szybciej, a kolejne przejażdżki rowerem będą zdecydowanie utrudnione.

Na koniec krótki poradnik filmowy, jak zwykle już, po angielsku. Oczywiście równie ważne jest zagadnienie odpowiedniego wypoziomowania siodełka, a także jego pozycji w poziomie, ale to już temat na osobny wpis:

Krzysiek