Pomysł na rowerową zimę - tor kolarski Pruszków! - BikeStory.pl

Pomysł na rowerową zimę – tor kolarski Pruszków!

Zima to czas, kiedy okazji do jeżdżenia rowerem jest zdecydowanie mniej niż w ciepłych miesiącach. Nie brakuje zapaleńców, którzy odpowiednio ubrani, na specjalnie przygotowanym na zimę rowerze, przemierzają zaśnieżone ulice, chodniki i ścieżki rowerowe bez względu na warunki atmosferyczne. Nie brakuje jednak tych, którzy wykorzystują zimę na odpoczynek, regeneracje, modyfikacje ukochanego roweru czy po prostu zatęsknienie za nim – dobrze przepracowany sezon może prowadzić do przesytu jazdą i kilka tygodni przerwy dobrze robi na taką zmęczoną psychikę.

Aby nie wypaść z formy popularne jest korzystanie z basenu czy siłowni, do czego oczywiście zachęcamy. Przerwa między sezonami to także świetna okazja do spróbowanie mniej popularnych form jazdy na rowerze. Dziś będę zachęcał do wybrania się na tor kolarski w Pruszkowie. Odnajdą się na nim posiadacze wszystkich typów rowerów, a nowe doświadczenia będą procentować na drodze.

Nasz jedyny kryty tor kolarski został oddany do użytku w 2008 roku, znajduje się w Pruszkowie na ul. Andrzeja 1 i nosi oficjalną nazwę BGŻ Arena. Jego obwód wynosi 250 metrów, a podłoże wykonane jest z odpornej na zużycie sosny syberyjskiej. Wykorzystywany jest do organizacji wielu kolarskich imprez i zawodów, a przestrzeń pośrodku toru zajmują boiska do badmintona oraz hokeja na rolkach! Tor jest dostępny dla wszystkich – po wcześniejszym umówieniu się i uiszczeniu należnych opłat, które nie są duże, jeżeli oczywiście zorganizujemy się w grupę przynajmniej 10 osób (300 zł/h za całą grupę).

Na torze, którego parametry zgodne są z wymaganiami UCI – Międzynarodowej Unii Kolarskiej – nie możemy korzystać w własnych rowerów, choć pewnie wielu posiadaczy rowerów szosowych widziałoby swoje maszyny w Pruszkowie. Konieczne jest używanie rowerów typu ostre koło – ściany toru pochylone są pod bardzo dużym kątem – aby nie zsuwać się do środka na wirażu konieczne jest stałe pedałowanie, stałe napędzanie kół, co jest utrudnione na rowerze z wolnobiegiem. Rowery torowe mają na stałe połączone tylne koło z korbą – ramiona korby obracają się tak samo szybko, jak koło. Nie ma więc przerzutek, nie ma także hamulców – na zamkniętym torze nie pojawiają się zagrożenia, zmuszające do nagłego hamowania, jak to ma miejsce w ruchu otwartym. Rowery torowe mają także nieco krótsze ramiona korb oraz podniesiony środek supportu – wszystko po to, aby na wirażach nie zawadzać o powierzchnię toru.

tor2

Tor w Pruszkowie posiada bardzo duży wybór rowerów, dzięki czemu możliwe jest dobranie maszyny do osób o różnych gabarytach. Dostępne są także rowery na kołach 26″ dla młodzieży, choć ta może trenować tylko na zorganizowanych sesjach – prywatnie korzystać z toru mogą jedynie osoby pełnoletnie.

Jazda na torze, na tak specyficznym rowerze, to bardzo ciekawe doświadczenie. Po pierwsze, oswajamy się z jazdą na ostrym kole, które wraca ostatnio do łask jako rower w jego najczystszej postaci. Staramy się przewidywać z wyprzedzeniem sytuację na torze, dzięki czemu korzystanie z hamulców jest zbędne. Uczymy się jazdy w grupie, jazdy na zmianach, płynnych zmian pozycji w szyku, czyli wszystkiego, co jest esencją kolarstwa na wysokim poziomie. Tor wyrabia także poszanowanie dla zasad – narysowane na nim 3 linie – czarna, czerwona i niebieska wyznaczają tory jazdy, których powinniśmy się trzymać, jeżeli zamierzamy zmienić tor, należy dobrze upewnić się, że nie zajedziemy komuś drogi. Wyprzedzanie odbywa się zawsze górą (prawą stroną) także szybsi zawodnicy powinni jechać bliżej zewnętrznych krawędzi.

Warto więc skorzystać z możliwości, jakie daje tor kolarski. Jest to obiekt wyjątkowy, z ciekawostek warto wspomnieć, że regularnie trenuje tu kadra Norwegów, którzy swojego toru nie mają – bardziej opłaca im się przylot do Polski kilka razy w miesiącu niż budowa własnego toru. Mają tu na stałe swoje szatnie i rowery, jest więc okazja do podejrzenia, jak trenują ekipy spoza Polski. Na torze spotkamy zapewne Pana Jerzego Brodawkę, który dowodzi wypożyczalnią rowerów i całym torem. Pan Jerzy był przez 25 głównym mechanikiem polskiej kadry kolarskiej, ma więc ogromną wiedzę, którą bardzo chętnie dzieli się z gośćmi toru. Ta postać to niewątpliwa atrakcja pruszkowskiego welodromu!

Jerzy Brodawka

Mam nadzieję, że udało mi się zachęcić Was do podjęcia wyzwania i wybrania się w jeden z zimowych weekendów do Pruszkowa. Będzie to bardzo dobrze zainwestowany czas, łączący dobrą zabawę z nauką. Do zobaczenia na deskach i na naszym profilu na Facebooku!