Owijka szoswa - jak wybrać najlepszą?

Owijka szosowa – jak wybrać najlepszą?

Owijka szosowa to nic innego jak odpowiednik gripów w rowerach miejskich, crossowych i MTB. Pełni rolę pośrednika pomiędzy dłonią rowerzysty a gołym metalem/karbonem – czyli po prostu kierownicą. W rowerze szosowym jest to bardzo widoczny element, gdyż pokrywa sporą powierzchnię, ma więc duży wpływ na ogólną prezencję roweru jako całości.

Owijka to nic innego jak dwa, równej długości kawałki taśmy, sprzedawane w zestawie z zatyczkami do kierownicy oraz dwoma kawałkami taśmy samoprzylepnej do zakończenia nawijania w okolicy mostka. Często producenci dodają także po 2 krótkie paski owijki do owinięcia manetek (pod gumą je osłaniającą) dzięki czemu trzymanie rąk na tzw. łapach jest znacznie bardziej komfortowe.

Sam montaż można oczywiście wykonać samodzielnie, posilając się poradnikami z internetu. Nawijanie taśmy to sztuka sama w sobie i tylko doświadczony mechanik zrobi to równo i estetycznie, warto więc na początku powierzyć to zadanie specowi, bacznie mu się przyglądając. Niechlujnie założona owijka może zacząć odklejać się, rujnując dobrą prezencję roweru szosowego.

Wybierając owijkę decydujemy nie tylko o kolorze czy wzorze, których jest na rynku mnóstwo, ale wybieramy także materiał, z jakiego ma być wykonana owijka. Korek, korek z żelem, guma, sztuczna czy prawdziwa skóra – wybór jest spory – wszystko zależy od potrzeb i zasobności portfela.

Najpopularniejsze są owijki korkowe – lekkie, dość miękkie i przyjemne w dotyku, wykonane z matowego materiału, kosztują od 30 do 60 złotych. Dobrze nawinięta owijka powinna wytrzymać 2 sezony. Jej główną wadą jest szybkie brudzenie się (można myć) oraz np. wchłanianie potu – denerwujące dla osób nie używających latem rękawiczek. Osoby potrzebujące lepszej amortyzacji na kierownicy mogą pokusić się o owijkę korkową z domieszką żelu w środku – kierownica zrobi się grubsza i przyjemniejsza w dotyku. Koszty nie wzrosną znacząco – spokojnie zmieścimy się w 100 zł. Dla fanatyków, którzy zdecydują się przeznaczyć ponad 100 zł na owijkę rynek oferuje całą gamę ciekawych produktów – sztuczna lub prawdziwa skóra (250 zł) dobrze prezentuje się na retro szosach (najlepsze skórzane owijki robi Brooks), można także przebierać w produktach o materiale lekko gumowanym, który wydatnie zwiększa przyczepność dłoni. W tych wyższych modelach spotkamy np. owijki dwukolorowe, czy fluorescencyjne, świecące w ciemności 🙂

Owijka Cinelli Lumen świecąca w ciemności

Wybierając owijkę nie warto zawracać sobie głowy najtańszymi produktami. Mogą okazać się za krótkie do ciasnego owinięcia, a klej będzie na tyle słaby, że przy jakiejkolwiek próbie cofnięcia się przy nawijaniu raz odklejony nie złapie ponownie z dobrą siłą. Warto kupować owijki sprawdzonych, szosowych marek – nie powinny przynieść rozczarowania!