Licznik rowerowy - przewodowy czy bezprzewodowy? - BikeStory.pl

Licznik rowerowy – przewodowy czy bezprzewodowy?

Licznik rowerowy ma niemal każdy rowerzysta poważnie traktujący swoją pasję. Pomiar pokonywanych odległości czy dane o prędkości średniej pozwalają mierzyć postępy w zdobywaniu coraz to wyższej formy fizycznej. Obecnie podstawowe komputerki rowerowe kupimy już za ok. 20 zł, ale rynek stale się rozwija i coraz częściej klienci decydują się na poważniejsze urządzenia, najczęściej z przedziału cenowego 100-200 zł. Jedną z głównych decyzji zakupowych jest wybór metody przesyłania sygnału pomiędzy nadajnikiem przy widelcu a odbiornikiem przy kierownicy. Tradycyjne liczniki rowerowe oparte są na transmisji przewodowej, te nowsze zaś oferują system bezprzewodowy. Dziś krótko o tym, który jest lepszy i dlaczego?

Liczniki przewodowe to bardzo proste konstrukcje. Najtańsze, marketowe, mogą kosztować kilkanaście złotych, ale mają bardzo mało funkcji i raczej niską jakość, także zdecydowanie ich nie polecamy. Markowe produkty znajdziemy w sklepach rowerowych już za ok. 30 zł i jakości tych liczników możemy być pewni – powinny posłużyć 2 lata, a jeżeli coś zacznie dziać się w tym okresie, mamy przecież trwającą właśnie tak długo gwarancję, która, jak wynika z naszych doświadczeń, działa – reklamacje liczników są z reguły rozpatrywane na korzyść klienta.

Tani licznik marketowy – raczej długo nie posłuży

Standardowy przesył danych przez kabel ma swoje zalety: jest przede wszystkim bezpośredni: nie ma opóźnień, nie jest podatny na zakłócenia, nadajnik nie potrzebuje osobnych baterii do przesyłu impulsów zbieranych z magnesu na szprysze. Ma też niestety wady: poza stroną wizualną, na którą skarżą się rowerzyści (opleciony wokół pancerzy i widelca kabel pasuje estetykę roweru), kabel może łatwo zerwać się przy upadku czy po prostu wjechaniu w gęste zarośla. Oczywiście jego naprawienie nie jest trudne, ale np. wyrwany z podstawy licznika przewód trzeba lutować, a nikt przecież lutownicy w trasy nie zabiera 🙂

Odpowiedzią na powyższe problemy miało być pojawienie się liczników bezprzewodowych. Urządzenia te na dobre zadomowiły się na rynku rowerowym, zyskując spore grono zwolenników. Pierwsza różnica z w stosunku do liczników z kablem to przede wszystkim cena. Rozsądnej jakości licznik bezprzewodowy kosztuje ok. 100 zł. Oczywiście te bardziej rozbudowane są droższe – najpopularniejsza Sigma 1609 STS to wydatek ok. 170 zł. Licznik bezprzewodowe wymagają także stosowania większej ilości baterii – często potrzebne są 3: po jednej w komputerku, jego podstawie oraz w nadajniku. To podnosi oczywiści koszty eksploatacji, a także wymusza konieczność wożenia ze sobą na dłuższe wycieczki co najmniej jednej zapasowej baterii – ryzyko, że któraś zawiedzie jest w tym przypadku 3 krotnie większe niż to jest w liczniku z kabelkiem.

Zestaw bezprzewodowy Sigma 1609 STS

W internecie nie brakuje oczywiście negatywnych opinii na temat liczników bezprzewodowych.  Że często gubią sygnał, że głupieją przy przejeżdżaniu pod liniami wysokiego napięcia, nie są odporne na jazdę w deszczu. Zarzuty te z reguły dementowane są przez innych użytkowników, można więc przyjąć, że problemy zdarzają się, ale wynikach mogą np. z trafienia na wadliwy model lub niepoprawnego montażu (zbyt duża odległość pomiędzy magnesem a odbiornikiem). Generalnie liczniki bezprzewodowe cieszą się dobrą opinią, należy tylko dobrze przyłożyć się montażu i dbać o dobry stan wszystkich baterii.

Osobiście miałem jeden licznik bezprzewodowy w mojej karierze (niski model Sigmy) i wrażenia zostawił dobre, choć czasem wariował podczas deszczu, ale były to sporadyczne przypadki. Bardziej zadowolony byłem z pracy licznika na kablu (Sigma 1609). Doświadczenia te pochodzą z 2008 roku, a więc minęło już trochę czasu i zapewne jakość liczników bezprzewodowych poprawiła się.

Wybierając licznik warto kierować się opiniami najbliższych znajomych, zaś opinie publikowane w Internecie traktować z przymrużeniem oka. Dużo tam niepotrzebnej krytyki pojedynczych klientów, którym akurat trafił się słabszy egzemplarz. Pamiętajmy, że osoby zadowolone z pracy jakiegoś akcesorium rzadko piszą o tym w Internecie, dlatego przeważają w nim opinie negatywne.

W przypadku jakichkolwiek pytań w temacie liczników zapraszamy na nasz fanpage na Facebook lub na forumrowerowe.pro!