Gravel Bike – nowy typ roweru - BikeStory.pl

Gravel Bike – nowy typ roweru

Rynek rowerowy rozwija się w niesamowitym tempie. Choć jednoślady napędzane siłą ludzkich mięśni to teoretycznie bardzo proste konstrukcje, gatunek ludzki najwyraźniej za punkt honoru postawił sobie zaprzeczenie temu twierdzeniu. I choć niektóre wynalazki nie mają praktycznego uzasadnienia swojego istnienia i giną gdzieś na linii fabryka – strefa testów, to większość nowatorskich pomysłów ma sens i pozwala spojrzeć na rower z zupełnie innej strony. Wszelkim eksperymentom przyświeca jedna idea – wąska specjalizacja. Mamy więc rowery górskie, zjazdowe, przełajowe, szosowe, miejskie czy torowe oraz wiele, wiele innych. Wciąż jednak znajdują się zakamarki kolarstwa, które nie mają dedykowanego sobie roweru. Jednym z takich obszarów są utwardzone, stosunkowo płaskie drogi szutrowe, których nie brakuje zwłaszcza w Stanach Zjednoczonych, ale znajdą się niemal w każdej szerokości geograficznej. Z myślą o takich terenach powstał Gravel Bike – w wolnym tłumaczeniu po prostu rower szutrowy. Hit ostatnich miesięcy.

Rower przełajowy

Idea stworzenia szybkiego roweru terenowego towarzyszyła inżynierom rowerowym od lat. W wyniku połączenia cech roweru szosowego – dużych, stosunkowo wąskich kół, kierownicy typu baranek, sportowej geometrii oraz zalet roweru górskiego – bieżnikowanych opon i lekkich przełożeń powstał rower przełajowy, który zyskuje obecnie sporą popularność jako substytut szosy na jesień, zimę i wczesną wiosnę. Jest on idealną maszyną do zwinnego pokonywania średnio pofalowanych terenów, nadaje się także do zręcznego przenoszenia go zawieszonego na ramieniu ponad trudniejszymi przeszkodami. Jednakże jego nietypowa geometria czyni ten typ roweru niewygodnym na dłuższe, utwardzone trasy. Przełożenia są stosunkowo miękkie, ciężko więc rozwinąć wysokie prędkości. Maksymalna szerokość opony jest również ograniczona – do ok. 38-40 mm. Zauważono więc lukę – potrzebny jest szybki, komfortowy na długich dystansach rower, którym będzie można bez obaw o bezpieczeństwo zjechać z asfaltu na szutrowe drogi, a tym samym otworzyć przed kolarzami nowe ścieżki i tereny do eksploracji. Tak właśnie zrodził się Gravel Bike, nazywany także często Adventure Bike, AllRoad, Roadplus lub EnduroadRower szosowo-terenowy.

Gravel Bike

Sercem roweru jest oczywiście rama – wzorowana na popularnym ostatnio segmencie komfortowych rowerowych szosowych typu Endurance – skrócona górna rura, wyższa główka – dla poprawy komfortu podróżowania. Innowacją jest zwiększenie rozstawu kół, dzięki czemu Gravel Bike pewnie prowadzi się po drogach szutrowych. Węzeł suportu znajduje się nieco niżej niż w przełajówkach, ale wyżej niż w typowej szosie. Kompromis. Hamulce to w znakomitej większości przypadków tarczówki, głównie hydrauliczne. Widelec sztywny, choć zdarzają się wyjątki – amortyzatory o małym skoku z możliwością całkowitego zablokowania. Mocną stroną Gravel Bike’ów jest zdolność przyjęcia na pokład naprawdę szerokich opon – niektóre modele obsłużą nawet gumy 55mm, a więc pozwalają na bardzo terenowe skonfigurowanie roweru i wyruszenie na podbój wymagających tras. Jeżeli chodzi o napęd jest to przeważnie konfiguracja bliższa szosowej niż przełajowej lub górskiej – nierzadko spotkamy tylko jedną, dość dużą zębatkę z przodu i kasetę o dużej rozpiętości 11-42. Czyni to rower bardzo uniwersalnym, w zakresie wystarczającym do pokonania większości dróg polnych i szutrowych w niemal każdej szerokości geograficznej. Nie rozwiniemy oczywiście prędkości znanych z rowerów szosowych, ale będzie znacznie, znacznie szybciej niż na przełajówce czy rowerze górskim na kołach 29 cali i gładkich oponach. Rower tego typu mocno przypomina więc typowy rower szosowy, mając jednakże wyraźnie złagodzone kąty ramy dla poprawy komfortu podróżowania, ale także zwiększenia stabilności poza drogami asfaltowymi. Często montuje się nieco zmodyfikowane kierownice szosowe, w których rozstaw dolnego chwytu jest szerszy dla poprawy stabilności podczas jazdy po niepewnym, niestabilnym podłożu. W środowisku rowerowym pojawiają się głosy, że jest to obecnie najwszechstronniejszy typ roweru, który zwinnie poradzi sobie z większością przeszkód, z jakimi rowerzysta zetknąć się może w ruchu miejskim, jak i podczas dłuższych wypadów w dzikie tereny.

Dostępność

Potencjał Gravel Bike’a dostrzegli topowi producenci rowerów z całego świata. Nowy wynalazek pojawi się więc w przyszłorocznych kolekcjach takich marek jak Trek, Merida czy Corratec, będzie więc w czym wybierać. Pomysł wydaje się bardzo ciekawy, choć na pierwszy rzut oka może wydawać się nieco naciągany. Z roku na rok przybywa jednakże rowerzystów, którzy cenią sobie idealne zachowanie roweru w konkretnych warunkach i mogą pozwolić sobie na posiadanie kilku maszyn – Gravel Bike to propozycja właśnie dla nich. Bardziej uniwersalny od szosy, wygodniejszy od przełaja – na papierze idealne połączenie. Czy przyjmie się w Polsce? Zapewne nieprędko zaczniemy widywać je powszechnie na drogach – oferowane obecnie modele wyposażone są w komponenty z co najmniej średniej półki, co oczywiście ma wpływ na cenę. Nie będą to najtańsze rowery – z czasem zapewne pojawią się taniej skonfigurowane modele, ale na to przyjdzie jeszcze nieco poczekać. Z uwagą obserwować będziemy rozwój tego pomysłu – wydaje się trafiony i może przyczynić się do jeszcze większego spopularyzowania sportów rowerowych na całym świecie.