ELEKTRONICZNE PRZERZUTKI ROWEROWE - BikeStory.pl

ELEKTRONICZNE PRZERZUTKI ROWEROWE

 

Campagnolo Campa EPS

Campagnolo Campa EPS

 

Elektroniczne przerzutki rowerowe – postęp czy lenistwo?

Rower przez bardzo długie lata pozostawał wolny od wszelkiej maści elektroniki. Czysta, nieskażona nowoczesnością maszyna napędzana jedynie siłą ludzkich mięśni opierała się szalejącej automatyzacji. Niestety do czasu. Ostatnie lata to triumfalne wejście elektronicznych gadżetów do świata rowerów. Zaczęło się oczywiście od wspomaganych silnikami elektrycznymi rowerów dla osób starszych, a doprowadziło do wyposażania w silniki nawet rasowych, górskich maszyn. Całości przyświeca oczywiście słuszna idea łatwiejszego pokonywania mniej pasjonujących odcinków dojazdowych lub najtrudniejszych podjazdów, celem zachowania energii na właściwe części trasy. Pomysł ciekawy, choć ma oczywiście wielu przeciwników, którzy widzą w tym upadek sportowego ducha w świecie dwukołowców. Co będzie dalej? Pokaże jak zwykle czas…

Inżynierowie nie próżnują i idą o krok dalej – skoro nie wyręczać człowieka w pedałowaniu, to może pomóc mu w efektywniejszej, skuteczniejszej i bardziej płynnej jeździe? Jak to zrobić? Na przykład poprzez poprawę skuteczności mechanizmu zmiany biegów!

Pomysł na elektroniczne przerzutki jest już dość stary, ciężko powiedzieć, kiedyś się zrodził, ale na pewno już w latach 90-tych. Pracę nad tego rodzaju mechanizmem okazały się żmudne i czasochłonne – na tyle, że pierwsze sprawne elektroniczne przerzutki zaczęły pojawiać się na testach w 2008 roku. Dziś mamy w czym wybierać, a pojawienie się na rynku bezprzewodowego systemu zmiany biegów w rowerze pod nazwą E-Tap ze stajni amerykańskiego Srama to dobry powód, aby opisać pokrótce, jak to z tymi elektronicznymi przerzutkami było, czemu służą i jaki wybór oferuje obecny rynek. Do dzieła!

Przerzutki E-Tap

SRAM E-TAP

Przerzutki rowerowe SRAM E-Tap

SRAM E-TAP. Zdjęcie: Logan VonBokel

Należy zapytać na wstępie, czy tego typu wynalazki są faktycznie potrzebne? Przecież sterowane mechanicznie, za pomocą linek, dotychczas znane systemy zmiany biegów spisują się bardzo dobrze, a ich ciągły rozwój poprzez zmniejszanie masy przy jednoczesnymi zwiększaniu ilości przełożeń, utwierdza użytkowników w przekonaniu, że lepiej się nie da…

Otóż da się! Przerzutki obsługiwane dzięki systemowi linek i sprężyn (sprężyna ciągnie przerzutkę w dół, a użytkownik za pomocą dźwigni ciągnących przyczepioną do niej linkę – podciąga mechanizm do góry) wymagają niekiedy użycia dużej siły do zmiany przełożenia. Linka potrafi się zerwać, rozczapierzyć, zabrudzić. Do pancerza, w którym prowadzona jest linka z czasem przedostaje się błoto, generując dodatkowe opory ślizgu. Mechanizm wymaga regularnej, precyzyjnej regulacji do prawidłowego działania. Wreszcie jego wydajność spada wraz ze wzrostem obciążenia – tylko najwyższe grupy osprzętu dobrze radzą sobie z szybką zmianą przełożeń np. na stromym podjeździe. Te wszystkie czynniki skłoniły inżynierów do pracy nad systemami elektronicznymi, których głównym zadaniem jest wyeliminowanie powyższych niedociągnięć. Czy udało się zrealizować założenia?

Shimano

Udało. Jako pierwsze gotowy produkt pokazało w 2011 roku japońskie Shimano. Elektroniczna grupa szosowa Dura-Ace Di2 oparta była na centralnej baterii, która dzięki okablowaniu zasilała silniczki przerzutki przedniej jak i tylnej. Sterowanie odbywało się za pomocą dwóch przycisków na klamkomanetkach, rozmieszczonych podobnie jak w przypadku systemów tradycyjnych. System działał precyzyjnie, był łatwy w programowaniu, bateria starczała na kilkaset godzin pracy, mimo to miał ciągle kilka wad. Krytycy skarżyli się na brak możliwości zmiany kilku biegów jednocześnie – aby przerzucić łańcuch o 3 zębatki kasety należało wcisnąć przycisk 3 razy. Jedna koronka – jeden klik. Pracochłonne i przede wszystkim czasochłonne, szczególnie gdy w wyścigu walczy się o każdą sekundę. No i cena – grubo ponad 5 tysięcy za sam napęd czyniło ten produkt nieosiągalnym dla większości amatorów…

Przerzutki rowerowe Ultegra

Iltegra

Przerzutki Ultegra

Ultegra

przerzutki Campa EPS

Campa EPS – bateria

Campagnolo

Odpowiedź włoskiej konkurencji z Campagnolo przyszła bardzo szybko – w tym samym, 2011 roku. Elektroniczna Campa EPS oparta była bardzo podobnych zasadach działania, ze sterowaniem na klamkomanetkach zbliżonych wyglądem do mechanicznych odpowiedników marki – przełożenia zmieniane są za pomocą dźwigni obsługiwanej palcem wskazującym, oraz bocznego przycisku obsługiwanego kciukiem. Całość również spisywała się bardzo dobrze, zyskując, mimo podobnie wysokiej ceny, sporo zwolenników. Co ważne, Włochom udało się wprowadzić możliwość zmiany kilku przełożeń za jednym przyciśnięciem przycisku – jego przytrzymanie „przeganiało” łańcuch przez całą kasetę w czasie zaledwie 1,5 sekundy. Duże udogodnienie! Oba konkurencyjne systemy wyposażono w pożądaną w nich cechę – przerzutka przednia automatycznie dostosowała swoje położenie do aktualnego położenia łańcucha – nie było możliwości, aby w pewnej chwili, przy pracy na skrajnych przełożeniach, łańcuch zaczął obcierać o wózek przerzutki – ten zawsze ustawiał się tak, aby nie kolidować z łańcuchem. Sprytne. I bardzo poprawiające efektywność. Mocną stroną obu systemów była odporność na rozregulowywanie – raz skonfigurowany, trzymał ustawienia. Tego nie uświadczymy w systemach mechanicznych.

W kolejnych latach elektroniczne przerzutki były systematycznie udoskonalane, przy jednoczesnym adaptowaniu systemu do niższych, a co za tym idzie tańszych grup. Powstała np. elektroniczna Ultegra, której cena jest o ok. 1/3 niższa od pierwowzoru, czyniąc rozwiązanie bardziej dostępnym. W 2014 roku Shimano zaprezentowało światu elektroniczną grupę XTR, a więc przeznaczoną do rowerów górskich. Mechanizmy zmodyfikowano, mając na względzie zwiększenie ich odporności na uszkodzenia i zabrudzenia, o które w terenie przecież nie trudno. System spisuje się znakomicie i pozwala mieć nadzieję, że elektronika sprawdzi się także w tych cięższych rowerowych warunkach.

Przerzutki elektroniczne SRAM

SRAM Red E-TAP. Zdjęcie: Caley Fretz

SRAM

Zarówno Shimano jak i Campgnolo pozostają wierne kablom, jako rozwiązaniu lżejszym (tylko jedna bateria), mniej skomplikowanym i mniej awaryjnym. Przełom nastąpił w tym roku – długo milczący SRAM zaprezentował E-Tap – elektroniczną grupę szosową sterowaną bezprzewodowo! Ten sposób komunikacji poszczególnych składowych między sobą wymagał oczywiście zamontowania baterii w każdym z nich, co podnosi masę całego zestawu, ale nieznacznie. SRAM opracował ponadto własny system kodowania sygnału radiowego, dzięki czemu nie będzie możliwe zakłócanie go przez konkurentów na najważniejszych zawodach kolarskich. Innowacji jest wiele, jak choćby sama zmiana biegów – przycisk do wrzucania wyższego biegu na lewej klamkomanetce, a do zrzucania na prawej. Przednią przerzutkę obsługujemy wciskając oba przyciski jednocześnie! Brak okablowania czyni system bardzo uniwersalnym – nie potrzebne są żadne przelotki czy inne sposoby na puszczenie kabli wewnątrz ramy. Pierwsze testy wykazują bardzo wydajne działanie systemu, który znacznie podnosi efektywność i płynność jazdy. Niestety i tu cena sprawia, że nieprędko zaczniemy go regularnie widywać na rodzimych trasach. Ale wielki plus należy się amerykanom za innowacyjność!

Celowo nie zagłębialiśmy się w zasadę działania każdego z systemów elektronicznej zmiany biegów w rowerze. Przyjdzie na to czas w kolejnych wpisach. Warto natomiast wiedzieć, że tego typu rozwiązania istnieją już na rynku i, co ważniejsze, sprawują się bardzo dobrze. Postęp technologiczny dosięga także branży rowerowej i trzeba się z tym pogodzić. Oczywiście nie milkną dyskusje na temat przydatności i praktyczności tego rodzaju rozwiązań, ale zawsze znajdą się krytycy wszystkiego co nowe i wcześniej niespotykane. Należy cieszyć się, że tyle uwagi i pracy poświęcane jest rozwojowi tego pięknego sportu i trzymać kciuki, aby ceny najnowszych zabawek zrobiły się na tyle przystępne, abyśmy mogli doświadczać ich na sobie codziennie, a nie jedynie podziwiać na targach i okazjonalnych prezentacjach produktowych.

Krzysiek

Ultegra przerzutki

Elektroniczne przerzutki Ultegra. Zdjęcie: Caley Fretz